bilans jej życia




Było z nią źle. Brała środki nasenne. Gdyby ktoś zechciał sporządzić bilans jej życia, z medycznego punktu widzenia wypadłaby marnie. Zwłaszcza w kontekście jej delikatnej urody. Lecz to, co pisała, nawet w najgorszych okresach, nie traciło na jasności i poezji, a z jej pięknej twarzy nigdy nie znikała dziecięca niewinność.

Nie znała spokoju. Często podróżowała, a owocem tych wypraw były artykuły, inteligentne i błyskotliwe, czasami nawet belferskie w tonie. Relacje te drukowały pisma szwajcarskie. Rzadziej ukazywały się jej wiersze i proza poetycka.

Ruth Landshoff-Yorck, Annemarie Schwarzanbach