często myślę o



Czy często myślę o Sybilli?

Powiedziałabym, że nie wiem, nie myślę o niej, ale i nie zapominam jej ani na chwilę. To tak, jak gdybym nigdy nie żyła bez niej. Nic nas nie wiąże, lecz jej obecność mnie napełnia. Czasem powraca do mniej jej oddech albo zapach skóry, czuję, jakbym nadal trzymała ją w ramionach, jakbym nadal siedziała obok mnie i wystarczyłoby, żebym wyciągnęła rękę i jej dotknęła. A co nas łączy? Tamte wieczory, tamte noce, te pożegnania pod jej drzwiami w jaśniejącym brzasku, tamte nieskończone osamotnienia –

Annemarie Schwarzenbach, Sybilla. Nowela liryczna